poniedziałek, 17 czerwca 2019

podkolanówki i kucyki piegowate

a gdyby tak
zerwać
siebie wzajemnie
z uwięzi
i pójść
przed oczy
gdzie poniosą
dłonie
pełne uśmiechu
gdyby nie czekać
już więcej
i tęsknić tylko
w ramionach
położeniem
bliskim 
ust do ust
oddechem spijanym 
a gdyby tak
ziścić
stworzeniem
dom
z sadem
i jabłkami
które można gryźć
wreszcie
bez pośpiechu
patrząc jak sok
plami ci 
palce
słodyczą

Loui Jover
https://www.saatchiart.com/louijover

niedziela, 16 czerwca 2019

Różowe słonie

Cisza jest. We mnie. Jakby tupot stóp myśli poszedł spać zmęczony własną nadgorliwością. Pusto tak, że słyszę echo oddechu. Nie twojego, bo przecież nie ma cię tutaj. To tylko ta pewność, gdzieś w tyle głowy, że jesteś. Jeszcze…
Nie mam duszy – rozmiękła jak papier na deszczu i teraz jest tylko papką bez liter, bo spłynęły tuszem... za dużo gwoździ i szkła w sobie noszę. Swoją winą. Otwieram okna i wpuszczam. Czasem lepiej by było przebiegać przez ulicę na czerwonym świetle, by usłyszeć. Ten klakson w głowie. Wielokrotnie - by zadziałał. Ocucić się... przestrzenią pełną powietrza. 

Cisza i tylko słychać kapanie zegarka. Upływa stałością wyobrażeń. Bo siedzę sobie właśnie na tym parapecie, którego wcale nie ma. Macham nogami i słucham jaki smak ma trwa, kiedy rośnie o świcie. A potem zeskakuję z okna i idę pozbierać maliny, by ci je przynieść prosto do ust, kiedy się obudzisz. Smak... który nie istnieje przecież. Bo to tylko moje migdały - dziś lekko szaroniebieskie... 
Rozdrapuję... niepotrzebnie pewnie ale nic nie poradzę, że tyle we mnie jest tej niedojrzałości. Jak w zielonych pomidorach, którym brak słońca. Pozwalam czasem za dużo dziecku we mnie mieszkającemu. Wierzę w cuda. Naiwnie do samych granic horyzontu... nie, poza nim nawet. Jak w baśniach, które się nie ziszczą. Bo cukierki są tylko dla grzecznych dziewczynek przecież. A ja wolę drzewa i płoty z podartą sukienką od wiatru we włosach. I nie umiem mniej niż wszystko. Nie potrafię...

Czy to oznacza, że nie jestem dobrym człowiekiem?
Wiem, że nie jestem... ja tylko chciałabym takim być. 

Szyję - choć wiesz, że nie umiem zupełnie. Ale zbieram te strzępy rozrzuconych wyobrażeń i szyję z nich kołdrę, żeby nie było tak zimno. A jednak drżę pod nią również... i nie zasypiam, choć we snach tak lubię twój dotyk. Tam jest.
Jednak za cicho... i czuję się tak jakbym włożyła palce między drzwi. Zatrzaśnięciem bez wyjścia. Zupełnie. Ze wszystkimi tępymi ołówkami i świecami bez światła. Otyłość uczuć. Nie pozwala zmieścić się w wąskich przejściach więc utykam nadmiarem. Patrząc jak tęsknota śpi na wycieraczce w drzwiach. Serca...

I pójdę zaraz kroić ten szczypiorek. Trochę ze złością a trochę z uśmiechem... bo znów obudzi się wspomnienie przyszłości...
Wspomnienia - to twój klaser od którego ja chcę tak bardzo uciec. Nie lubię zasuszonych liści i płatków kwiatów, rozmytych obrazów, które są tylko namiastką. Napełniają szklanki do połowy i śmieją się w oczy. Bo dają odebraniem... choć smakiem przypominają ognisko w rozgwieżdżonym niebie. Obecnością papierowych zdjęć bez oddechu... pustostany. Dziurawe miejsca po prawdzie. Czy istnieje prawda? Taka naga bez zasłon w oknie - do pokazywania całemu światu. Ze zjedzonym lukrem wydziobanym palcami w pośpiechu konieczności - by wreszcie wziąć prysznic i stanąć... zupełnie bez. 
Gryzie sumieniem prosto w oczy. Zabierając tlen. Płuca pełne wody - i tonę od środka.
Połamany spokój - jak czekolada w kostkach brukowych, po których stawiam nogi w szpilkach. Łamią się obcasy i nie da się chodzić. 

Pocałujesz mnie dziś? Tak, by skruszyć mi chmury. Nawet deszczem... bez parasola.
W lecie deszcz ma inny wymiar - dotyka ciepłem... 


Tomasz Alen Kopera - K15
https://alenkopera.com/

środa, 12 czerwca 2019

zdziwienia

byłam tam
gdzie wyrywano serca
z korzeni
byłam tam
gdzie dziurawiono dusze
sitami postrzępionymi
byłam tam
gdzie otchłań jawiła się
ulgą w drodze
tak łatwo
zabić słowem
a tak trudno
wypowiedzieć
czułość

Tomasz Alen Kopera
https://www.facebook.com/tomasz.alen.kopera 

wtorek, 11 czerwca 2019

grawitacja

oczy moje szare
wyprane z uczuć
schną
oparte
o krawężnik
niebieskich obłoków
zbyt odległych
wyciągnięciem dłoni
wydłubuję odłamki
z miękkiej tkanki
noc czarna
sadzą
osiada na ustach
bez gwiazd jest
wszystkie zgasły

 Kinga Britschgi - Queen of the Moon
https://www.behance.net/kingabrit

poniedziałek, 10 czerwca 2019

jeszcze nie teraz

słyszałam
że kiedyś przeminie
i przestanie sypać
szkłem
z rozbitego okna
co rozpadło się w środku
jak bomba atomowa
że przyjdzie ktoś
i poda ciepłą dłoń
napełniając dni
i usta
chęcią bliską
że będzie lepszy czas
zapalający światło
w tęczówkach
ale patrzę na niebo
za wysokie
spadając wciąż
kamieniem w studni
a potem budzę się
naga
bez oczu w duszy

Tomasz Alen Kopera
https://www.facebook.com/tomasz.alen.kopera

bez oddechu

czasem...
chciałabym wyrwać
kabel
ze ściany serca
by znów 
nie przewodzić
tęsknoty
nawet nie wiesz
jak trudno jest
ugryźć się  
w język słowa
by nie mówiło...
milczenia
też można
nie umieć

Loui Jover
https://pl.pinterest.com/pin/350154939777599581/ 

niedziela, 9 czerwca 2019

westchnieniem

weź mnie
i unieś
tam 
gdzie tylko 
półkrok
do nieba
rozchylonego
weź mnie
i połóż  
na ustach
niech będzie 
czas
nieskończony

Steve Hanks
https://pl.pinterest.com/pin/313985405243727584/

sobota, 8 czerwca 2019

dotykaj mnie

bądź mi
ciekawością
rozpiętą na palcach
twojego zachwytu
słowem ciepłym
mi bądź
w szklance o poranku
zapachem mgły
co mnie owija
bez kaleczenia
stóp
o niestabilność
bądź
zapałką co podpala
zimną pościel nocy
parząc do krwi
lód
obecnością mi bądź
niewymuszoną
co nawilża moje 
dni otwarciem
bądź mi
bo bez tego
czuję zapach
kwiatów zasuszonych
między kartkami
książki
co stoi
na zakurzonej półce
w obcej bibliotece
gdzie nie czyta jej
nikt

Wiliam Oxer
https://afadedromantic.wordpress.com/tag/william-oxer/

piątek, 7 czerwca 2019

łykając sól

tęsknota
to zwierzę
głodne krwi
co rzuca się
do gardła
i wgryza
rozrywając
czekaniem
pełnym beznadziei

Tomasz Alen Kopera
https://pl.pinterest.com/pin/564216659565839100/






memento

zerwana myśl
ucieka
spłoszonym ptakiem
wiesz
że kiedyś
ci umrę
w dłoniach
jeszcze nie dziś
nie jutro
może
stanę na zawsze
pulsem serca 
w ciszy
i nagle wtedy
zobaczysz
jak można mieć
puste lustro

Steve Hanks
https://pl.pinterest.com/pin/435723332697677980/

wiara?

przynosisz
wszystkie gwoździe
wbite 
w drewno serca
i chcesz
bym uczyniła cud
stworzenia
a ja patrzę
jak wierzysz 
w wymyślony raj
który otworzę ci
odpustem
jakbym była
bogiem
i duszę się
poczuciem winy
że nie potrafię
dać ci
zbawienia

Rag'n'Bone Man
Human

 (...)Niektórzy ludzie mają prawdziwe problemy
Niektórzy ludzie nie mają szczęścia
Niektórzy ludzie myślą, że mogę je rozwiązać
Panie, o niebiosa

W końcu jestem tylko człowiekiem
W końcu jestem tylko człowiekiem
Nie zrzucaj winy na mnie
Nie zrzucaj winy na mnie

W końcu jestem tylko człowiekiem , popełniam błędy
W końcu jestem tylko człowiekiem, to wszystko czego trzeba
By zrzucić winę na mnie, nie zrzucaj winy na mnie
  Bo żaden ze mnie prorok ani zbawiciel
Powinieneś zwrócić się gdzieś wyżej

W końcu jestem tylko człowiekiem
W końcu jestem tylko człowiekiem
Nie zrzucaj twojej winy na mnie
Nie zrzucaj winy na mnie

Jestem tylko człowiekiem, robię co mogę.