czwartek, 16 sierpnia 2018

Kwintesencja

Czy znasz
Smak ukłuć
Pocałunków trawy
Na bosych stopach
Kiedy biegniesz
Za ważką
Do plusku wody
W rzece
Rozchlapując jej toń
Spod nóg
Śmiechem kropli
Parskających
Słońcem utopionym
Promieniami ciepła
Czy czułeś
Wiatr
Czeszący czupryny
Wierzb płaczących
Zmęczonych
Smutkiem świata
Z wystawionymi skrzydłami liści
Do trącania
Chichotem niesfornym
By śpiewały muzykę
Szumem ptasich serc
Czy wąchałeś
Kwiaty
Wplecione we włosy
Miedzianych loków
Rozdeszczone płatkami
Sypanymi
Ze szczęścia
Z istoty świata
Czy widziałeś
Zwiewność spódnicy
Zaczepionej
W tańcu
O mgłę
Nieobudzonego jeszcze poranka
Zobacz...
Tam mieszkam

Maria Magdalena Oosthuizen
(https://pl.pinterest.com/pin/521502831835989557/)
Maria  Magdalena  Oosthuizen  Tutt Art

Pszenica we włosach

Początek dziś rozkwitł smakiem kawy na balkonie przy gęsiej skórce, bo zimno dotykało. Nieśmiały policzek słońca wystawiony zza chmur i horyzontu jakby tylko paluszek sprawdzał czy już można oczy otwierać na dzień. Jednak ptaki spały - w tujach cisza i bezruch choć owady od świtu bledziutkiego brzęczały i bzyczały a biedronki obsiadły celozję malowniczymi kropkami na skrzydłach.
Myśli na ustach... powstałe...

moje dzieciństwo
ma smak
odrapanych łydek
i strupów na kolanach
kiedy drzewa
chciały tak bardzo
przytulić
że raniły
do śmiechu pełnego gardła
ze szczęścia
bo zdobyłam
kolejną gałąź
moje dzieciństwo
ma kolor
oczu babci
kiedy podawała mi
ukochane nagietki
do bukietu
smoluchów
brudzących nos
moje dzieciństwo
ma zapach
zalewajki dziadziusia
koniecznie "męskiej"
z chlebem "od kur"
czerstwym
moje dzieciństwo
ma dotyk
beztroski
gonionej po łące
kolorowym motylem
i żądłem pszczoły
bo za mocno
chciałam ją pogłaskać
moje dzieciństwo
ma wolność
wplecioną we włosy
kotem
co wylegiwał się w słońcu
moje dzieciństwo
ma wartość
skarbu największego
jak szkiełko
najpiękniejsze
znalezione znienacka
nieoczekiwanie w trawie
gdy bosa stopa
dotykała ziemi
 
schowaj mnie
w swoich ramionach
bym wróciła
do tego świata
szeptem ci powiem
jak czuję się
bezpieczna

Steve Hanks
(https://pl.pinterest.com/pin/329396160240156838/)
Picking Daisies by Steve Hanks

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

w cieniu myśli

napiszę
ale ci tego nie wyślę
kolejny raz
napiszę
bo nie mam do kogo
więc wymyślę adres 
i ciebie
bo potrzebuję teraz
żebyś wiedział jak czuję się dziś
bezużyteczna
i choć mnie nie znasz
wcale
właśnie tobie powiem 
bo łatwiej
niemilczeniem
przeszkadzając w toku dnia, wieczora lub nocy
bez sumienia
nie zważając wcale
powiem ci
czuję tak
mocno
jak tylko może czuć
niepotrzebny przedmiot
z porcelany
o niemodnym wzorze
przestawiany na półce
przy wycieraniu kurzu
który nie potrafi
nawet wywrócić się 
i zbić

pękło mi słońce


Steve Hanks 
(https://pl.pinterest.com/pin/449515606531902551/)
Steve Hanks ~ "Taking Five"

patykiem na wodzie pisane

Nie jestem. Nikt ze mnie jest tak bardzo potrzebny innym. Czasem się zastanawiam - do czego, dlaczego i po co... tylu mnie widzi, przychodzi i zostawia swoje, które tak łatwo jest przy mnie wyjmować. Znasz moje imię? Znasz? Tłem wtopione kolorem szarości odbija - uwypukla, pokazuje... przybita twoim słowem... bo można zapytać o godzinę i którędy do kina. Lub przegadać wieczory i przemilczeć poranki. Też można. Odgrzać obiad lub podnieść kartkę co ze stołu spadła. Można chcieć.
Beze mnie.
Spadają z nieba nieszczęścia i tylko przysłaniają widok. A przecież to dzięki nim można. Budować siebie tak bardzo. Stoję i patrzę na piasek w dłoniach jak kapie czasem. A ty nic z tym nie robisz - jak dziecko na plaży stawiasz zamki. Bez fundamentów. I to zdziwienie potem, że się sypie domek z kart.
Ślady po paznokciach, blizny i oczy. Żyją wciąż. I kiedy zaczynam mówić wylewa się tak, że sama zadziwiona słucham ile znam słów. Różnych zakopanych. Wykopaliska. Lawą wylane jak potop co niszczy mnie z kiedyś... czy może z dziś jeszcze...
Rozmieniana na grosze, ułamki, przecinki wydaję bez przerwy resztę. I zostaję elementarnie zbrakowana. A potem zostaję. Tylko dla siebie i zbieram te rozsypane znaki przestankowe jak przystanki w życiu innych... tylko tyle ile daję.
Na chwilę, na moment wystarczająca by podać chusteczkę lub dłoń - w zależności. By wyrząć ramię i znów włączyć pralkę... by dać odbicie lub pokazać. Jak filiżanka kakao. Kiedy jest źle.
Mam. Ciało poranione. Odarte, wytarte, zniszczone... mam. Składowe biologicznej egzystencji anatomią rzeźbione - skórę, krew i kości. Posiadam wyposażenie w organy rozliczne - funkcjonuję. I duszę mam. Co gnieździ się we mnie i stuka równym sercem gdy jestem sama. I mam jeszcze dalej co się nie kończy. Co jest wygryzione i zostanie na zawsze choć już nie ma.
Znasz moje imię? Znasz?
Patrzę jak przykładasz i pobierasz. Jak przenosisz i nie myślisz wtedy... i już jest tylko twoje i rozporządzasz. Nabyte z prawem do obrotu - jak w promocji. Tanio było.
Bierz... 

Tomasz Alen Kopera 
(https://www.facebook.com/Tomasz-Alen-Kopera-153589598121489/)
Zdjęcie użytkownika Artéclat - where dreams become art.

sobota, 11 sierpnia 2018

nocą bez snu

nie mogę spać
bo kapie mi
serce
odkręcone tęsknotą
jednostajnym rytmem
kropel
co drążą ciało
wnikając w głąb
liczę gwiazdy
spadające z nieba -
dlaczego nie we mnie
są rozpalone
twoją bliskością
ciepłem noc dotyka
intymności
mojej skóry
drżąc
z niepocałunków
przygryzam wargę
i otwieram drzwi
swoich ud
dla ciebie
choć wiem że nie wejdziesz
dziś
zanurzam łyżeczkę
i czerpię szczęście
z nieba smaku
jak lody z pucharu
na myśl
że jesteś
dla mnie
teraz odległy
a przecież najbliższy
tak
że czuję cię bardziej
niż puls...

Steve Hanks
(https://pl.pinterest.com/pin/547046685957960811/)
women in the paintings 34 Watercolor Master Steve Hanks

piątek, 10 sierpnia 2018

kiedy przyjdziesz

a kiedy przyjdziesz
zaczerpnąć
ze mnie
stanę się źródłem
z którego 
pić będziesz
bez umiaru
i znów
uderzę ci
do głowy 
i serca
by rozejść się 
deszczem
pod twoją skórą
wtedy szeptem palców
opowiesz mi 
kształt twojej duszy
a ja 
pozbieram wszystkie gwiazdy
strącone jak upadłe anioły
by ci je przynieść
w oczach
bukietem wykwitłym

Loui Jover
(https://pl.pinterest.com/pin/328762841542059785/)

czwartek, 9 sierpnia 2018

rzeźbiona tobą

składam się
z dotyku twoich dłoni
położonych
na piasku mojej skóry
ciepłem
kiedy tworzysz mnie
gęstniejącym powietrzem
oddechu
pulsującego
lepkością drżenia
oddaję ci
siebie 
we władanie
zagłębieniem
bo nie mam nic
innego
może tylko słowa 
w nieładzie rozsypane
po poduszce
ścielące się
głębokim aksamitem
kiedy wchodzę
w twoje usta

Rob Hefferan 
(https://pl.pinterest.com/pin/522769469231204392/)
Midnight Secrets, Rob Hefferan.

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

sennym krokiem

pytasz mnie
o bezsenność
powiem ci więc
że żyje we mnie
kot
wygięty grzbietem
o zielonych tęczówkach oczu
niewygłaskany
że to wrażliwość
obija mi się 
o ściany
jak ćma
nie znajdując lampy
w której może spłonąć
noc 
opowiada wyraźniej
wszystkie te słowa
które uciekają dniem
wystraszone
własnej odwagi
że mówią się w głowie
szczegółowo
bólem nieziszczonego 
i głód wkłada też
taka noc pod powieki
drżeniem skóry
jak ważne znaczenia
- najważniejsze - 
pod poduszkę
by nie umknęły
bezsenność
jest po to
by marzyć otwarcie
całą rzeką bez tamy
i dla tęsknoty
też jest
najbardziej 

Loui Jover
(https://pl.pinterest.com/pin/291678513346138899/)

piątek, 3 sierpnia 2018

ziszczenie

malowałam cię
całą paletą
smaku otwartą
na rzęsach oczu
we śnie
wytrwale dzień po dniu
ciągnęłam kreską
na głos
i cichutko bardzo
nieśmiało 
wystraszona bezczelnością
potrzeb
ukrytych
na samym spodzie mnie
całe płótno stworzyłam
barwą niemal żywą
bez pewności
czy przyjdziesz
a ty
po prostu 
zerwałeś bukiet fiołków
jakby to było 
oczywiste
że są dla mnie
i teraz
nie umiem już
odłożyć cię
na żadne później

Trudy Goods
(https://pl.pinterest.com/pin/677862181388484615/)
By Trudy Good