środa, 17 października 2018

niema

krzyk nocy
nie pomaga
ustawiona pod pręgierzem
zrywam koszulę
obnażeniem
do pnia
podkładasz ogień
pod stos
i płonę
rozdrapanymi strupami
ran
nie wiesz
jak bardzo
nienawidzę
grzechu niepopełnionego
za który karę
ponoszę do dziś
odrąb mi wreszcie
głowę
czucia

Peter Gric - Android-Pieta III
(http://www.gric.at/gallery/gallery10.htm)

poniedziałek, 15 października 2018

jesiennie

jesienią
dłuższe są noce
nie muszę
nikomu
tłumaczyć się
z powleczonych
siwizną mgły 
marzeń
w oczekiwaniu
na niemożliwe
pada deszcz
po policzkach
bez parasola
i wiatr
czesze myśli
melancholii
bez grzebienia
czytam
nienapisane słowa
na pustych kartkach
twoich listów
przytulając usta
do ciepła
miodowej herbaty 
z cynamonem
dotknij mnie
teraz
szeptem 

Andre Kohn
(https://pl.pinterest.com/pin/417497827933065204/)
White umbrella

niedziela, 14 października 2018

spojrzenie

a kiedy nocą
zdejmuję 
warstwy ubrania
znajduję pod nimi
tylko
wielkie litery
pustki
co czasem
krzyczą
o zauważenie
ale nie można 
znaleźć
gdzie nie ma

Ewa Świtała
(https://pl.pinterest.com/pin/470626229806638067/)
Ewa Switala - Back To You  Oil and Acrylic

















nocne myśli

znów 
doskwiera mi
bezsenność
jestem skrajnie łatwopalna
pod skorupą siebie
nocą ogień słów 
wypala znamię 
w pamięci
odmieniane przez przypadki
zdarzeń
moje imię
jak liść z drzewa
spadający
tańczy na wietrze
tęsknię
do prostego gestu
niezziębniętej poduszki
zaplątanej we włosy
dłoni
pieśni dotyku
tęsknię...

Ewa Świtała
(https://pl.pinterest.com/pin/399553798185254569/)
art by Ewa Świtała

przewrócone

zrozumienie
nie znajdujące oparcia 
w innym człowieku
spływa
niewypowiedzianymi słowami 
po policzkach
smakiem
codzienności obcej
niedotkniętej palcami
krwawiącą duszą
pukam do drzwi
bez klamki
zgubionej
w gonitwie dni
na złamanie czucia
stoję tu
gotowa wprowadzić się
od zaraz
do ułamka 
twoich pragnień

otwórz tylko
proszę


Imagine Dragon - Believer
Po pierwsze powiem wszystko, co krąży mi po głowie
Jestem wściekły i zmęczony tym jak potoczyły się sprawy
Jak potoczyły się sprawy
Po drugie nie mów mi, kim według Ciebie mógłbym być
Ja jestem tym na żaglu, jestem panem swego morza,
Panem swego morza, 
Byłem złamany od najmłodszych lat zabierałem swoje kaprysy pośród tłumu
Pisałem wiersze dla nielicznych
Którzy troszczyli się o mnie, lubili mnie, wstrząsali mną, czuli mnie
Śpiewając z bólu serca i cierpienia odbierając moją wiadomość z żył,
Wygłaszając mą lekcję z mózgu widząc piękno poprzez...
Ból! Uczyniłeś mnie, uczyniłeś mnie wierzącym, wierzącym
Ból! Niszczysz mnie, stwarzasz na nowo, wierzącym, wierzącym
Ból! Pozwalam kulom lecieć, och, niech spadają niczym deszcz
Moje życie, moja miłość, moja determinacja, one zrodziły się z...
Bólu!  Uczyniłeś mnie, uczyniłeś mnie wierzącym, wierzącym
Po trzecie wznieś modlitwę do tych w górze,
Cała nienawiść, której doświadczyłeś, zmieniła twoją duszę w gołębia
twoją duszę w górze, 
Dusiłem się w tłumie żyjąc z głową w chmurach
Opadając jak popiół na ziemię
Mając nadzieję, że moje uczucia zatoną
Ale one nigdy nie zatonęły, zawsze żyły, odpływały i przypływały
Skrępowane, ograniczone dopóki się nie otworzyły i spłynęły
Spłynęły jak...
Ból! Uczyniłeś mnie, uczyniłeś mnie wierzącym, wierzącym (…)
Ostatnia rzecz dzięki łasce ognia i płomieni
Jesteś obliczem przyszłości, krwią w moich żyłach, 
Krwią w moich żyłach,
Ale one nigdy nie zatonęły, zawsze żyły, odpływały i przypływały
Skrępowane i ograniczone dopóki się nie otworzyły i spłynęły
Spłynęły jak...
Ból! Uczyniłeś mnie, uczyniłeś mnie wierzącym, wierzącym (…) 

sobota, 13 października 2018

kiedy spadam

zapomniałam
w hałasie spraw
nieistotnych
jak smakuje
zapach zachwytu
niczym ważnym
powoli
wykolejam swój pociąg
i patrzę
jak rozbija się
stojąc obok
tej katastrofy
zbieram odłamki
po nielocie
jakim jestem
upijając się
strachem
i ścierając z twarzy
rozmazany makijaż
soli

poszukuję instrukcji
jak oddychać
by nie połamać
kości
serca
jutro znów
założę swoją zbroję


Birdy - Skinny Love
No dalej, resztko miłości, przetrwaj chociaż rok
Posypać solą nigdy się nie udało
Moja, moja, moja, moja, moja...
Wpatrując się w zlew pełen krwi i zniszczoną okleinę
Mówię mojej miłości, by zniszczyła wszystko
Odcięła wszystkie liny i pozwoliła mi upaść
Moja, moja, moja, moja, moja...
Właśnie teraz to zbyt trudne (…)

czwartek, 11 października 2018

prośba

kiedy 
opadnie ten 
zgiełk i kurz
zobaczysz
ciszę
w moich dłoniach
co trzepocze
jak ryba bez wody
uwięziona
pustosłowiem
tylko nie milcz
wtedy
nie...
milczenie
zabija deskami
światło
i kwiaty więdną
jak serce
bez czułości
i łzy
kapią po szybach
policzków
a czas
otwiera wino
smakiem
w przewróconym kieliszku
więc powiedz
choć kilka słów
zanim zniknę
wierszem
odchodzącym na palcach
przez kanty
snu

Ewa Świtała
(https://pl.pinterest.com/pin/527202700122556542/)
Obecnie na aukcjach #Catawiki: Ewa Switala - Teardrop

środa, 10 października 2018

nazwanie...

pytasz mnie
czym jest...
nie wiem
przecież
ja tylko widzę
jak na gałęzi
uschniętego drzewa
ptak usiadł śpiewem
jak liść
opadły jesiennie
ozdobą
znalazł mieszkanie
we włosach
roztańczonych wiatrem
jak ciepło
na ławce w słońcu
rozgoniło zimne igły
powietrza po nocy
jak nazwać czym jest
nie potrafię
wiem tylko
że od kiedy jest
w dłoniach 
mieszczę ci się
cała
biciem serca
w ujęciu
twoich ust

Fabian Perez
(https://pl.pinterest.com/pin/562175965976175924/)
The Train Station VII by Fabian Perez

wtorek, 9 października 2018

ostrożność

gasną światła
w oknach
obcego miasta
snem pokryte
przez malarza
nocy
drżąca stoję
oparta 
o balustradę
swoich złudzeń
dmucham
w płomień świecy
ale uparcie
płonie
jakby czuł
że nie chcę
jak sumienia
stracić
okruchów serca
niech się tlą...

Ewa Świtała
(https://pl.pinterest.com/pin/783978247605789921/)

powszedniość

szukam ciepła
w kubku z kawą
parzę 
swoje myśli
lecz stygną
zbyt szybko
by ogrzać 
cierpkość wina
sączy dotyk
ust
w księżycowym świetle
nadchodzącego dnia
 może już zawsze
będę tylko na chwilę

Fabian Perez
(https://pl.pinterest.com/pin/448530444135019481/)
 SABA WITH RED WINE - Fabian Perez

niedziela, 7 października 2018

przytulenie

nie mówię
stoję ze spuszczoną głową
w milczeniu
ciszy
nadszedł zmierzch
niepostrzeżenie
zgasił moje serce
choć czuję 
w klatce piersi
jego zimny oddech
tłucze się
jak ptak
słucham szeptu
gasnącej wrażliwości
choć przecież
nie mówi
jak ja


(https://pl.pinterest.com/pin/682717624738352900/)