czwartek, 18 stycznia 2018

Senne marzenia

wieczorne dobranoc
podane do ust
ciepłem dotyku
zamykam oczy
przychodzisz do mnie
natychmiast
by uczynić mnie
twoją
uwielbiam kiedy wracasz
gdy noc jeszcze pachnie
bezsennością
by zatracić mnie
ścieżkami 
rozgorączkowanych palców
prowadząc na manowce
grzesznych zakamarków
chłonę cię
zachłannie 
jakbym chciała
wtopieniem
zabrać cię na zapas
na jutro, na teraz
bo wciąż mi mało
nienasyceniem
rozściel mnie teraz
na łóżku twojego języka
i nakarm moją niecierpliwość
gorączką
twoich dłoni
unosząc szeptem słów
od jakich topię się
wilgocią
pachnącą sokiem
owocu zatracenia
w drodze do raju...

Victor Bauer - Anticipation No.5
(https://www.pinterest.co.uk/pin/25895766583143249/)
Victor Bauer - Anticipation no.5

środa, 17 stycznia 2018

Licząc minuty...

pełna tęsknoty
śpieszę się
do twoich ust
przybliżając odległość
brakiem bielizny
nie zwlekaj...
dotknąłeś mnie
słowem
rozedrgałeś myśli
wlewając się
we mnie
a teraz
taka jestem
niepełna w ciebie
na łukach bioder
kreślę palcami
linie
braku twoich śladów
zapachem ulotnym
co umknął
zbyt szybko
a ja znów
niewycałowana
liczę minuty
aż przyjdziesz
rozebrać mnie
z oddechu

Trudy Good - Nocturnes XXVI 
(http://www.trudygood.co.uk)

wtorek, 16 stycznia 2018

Czekaniem...

lubię odcień
twoich oczu
kiedy podajesz mi
dłonie
w drodze na spacer
lubię splątane oddechy
kiedy nie wiem już
czy ja czy ty
bo nie ma granic
lubię smak chwil
kiedy wspólnie
odkrywamy
codzienność
lubię niecierpliwość
kiedy odmierzam
syrop czasu
w czekaniu
na twoje ramiona
aż staną się moimi
lubię kiedy mówisz
szczegółami
chcąc dzielić ze mną
wszystko
lubię kiedy słuchasz
z uwagą
jakbyś chciał wypić 
treść zbierając ustami
lubię dziś i jutro
od kiedy wiem
że jesteś
we mnie

Andrei Belichenko - belle de printemps 
(https://pl.pinterest.com/pin/486740672212645398/)
Podobny obraz

niedziela, 14 stycznia 2018

Czuciem rozlane we mnie

wszedłeś w moje sny
delikatnym dotykiem
jak w życie
i nagle wszystko
straciło chaos
zapachem ziemi
po deszczu
odurzona
poczułam
jak bardzo chcę
żebyś był
już zawsze
tak
jak wiatr
kołyszący zboże
jak niebo przejrzyste
niebiesko
jak mgła
całująca pajęczynę rosą
jak dom
utworzony we mnie
od kiedy jesteś
kocham cię
ciesząc się
że jestem kobietą
bo mogę
zatracić się
w tobie
nosząc znowu
zapach
szeptanego oddechu
bliskością
twoich pośpiesznych dłoni
rozpalonych oczu
ust gorączką nabrzmiałych
i naszych chęci
miękko prowadzących
zmysły
w objęcia
płomieniem grzechu
i nie powiem nic
bo z tobą
uwielbiam milczeć
o miłości
spijanej
dotykiem ciał

Rob Hefferan - Desire 023 (http://www.robhefferan.net)
Znalezione obrazy dla zapytania кофе мужчина и женщина

sobota, 13 stycznia 2018

Gdybym miała zdolność odczyniania...

zmysły naostrzone
jak ołówki
w równych rządkach
ustawione
do obrony
przed kreską
zbyt krzykliwie
postawioną
twoim słowem
szybkostrzelnym
od jakiego
umiera ona
i ja
z różnych powodów
otrzymanych znaczeniem
a ty
w dobrym nastroju
kroisz chleb
z daleka
zadowolony
że tylko z nazwy
jesteś dla niej
jej jeziora
pełne są
lustrzanej wody
a w głowie
szaleją pytania
odpowiedzi
mam poszukać
dla niej
akurat
wiatr wywiał
wszystkie
spadające obietnice
bez pokrycia
przytulam tylko
wątłą kruchość
miłością
a to tak niewiele
zbyt mało

Kinga Britschgi - Tell Me Thou Unknown Power
(powiedz mi, że jesteś nieznana mocą)
(kingabritschgi.deviantart.com)
Tell me, thou unknown power - by KingaBritschgi

Konsekwencje...

Nałożona
obroża
na palec
i myśl
że wystarczy
tyle
do nabycia 
niewolnicy
dożywotnio.
Dzień za dniem
jak deszcz 
kartek bez treści
spadł
bez nawilżenia
gruntu.
Potem 
nagły krzyk
rozerwanej duszy
i klaps
na koniec filmu.
Bez happy endu.
Teraz pytasz
jak mogę...
nie wiesz, 
że nie sam akt
był najgorszy
lecz to co potem
potłukło podwójnie...
Odejdź więc
bez słów
zniknij
wreszcie
by zostawić spokój
mojej agresji.

Kinga Britschgi - My Clockwork Heart 
(https://kingabritschgi.deviantart.com)
● MY CLOCKWORK HEART - by kingabrit

wtorek, 9 stycznia 2018

Oddechem znalezione

najbardziej tęsknię 
do zapachu
w tobie
ziemi po deszczu
pieprzu
miodu
niebieskiego nieba
kwiatów na drzewach
rozkwitłych ogrodów
daj mi sobą
odetchnąć teraz
znów
niech twoje usta
odnajdą
na mojej szyi
ślady bliskości
jaką śnię
delikatnym zanurzeniem
od zawsze byłam
dla ciebie
bo to miłość 
od pierwszego oddechu...

Michael i Inesa Garmash - Lost In Lilies 
(https://www.garmash-artist.com)
- - click screen to close - -

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Nie upuścić

rozerwana
na pół
nie mówię
nawet szeptem
stopy 
to nie głazy
mają lekkość
zabraną przybiciem
do podłoża
milkną
jak ja cała
bez ruchu 
czekam
bo wiem
że nie czas
by przytulić
łapię w locie 
kamienie
raniąc ręce
duszy
wypaleniem
od żaru ich ognia
to minie
sól z krwi wypłucze
by nie bolało
i wtedy znów
w moich dłoniach
będą tylko
małe zimne 
palce strachu
i bliskość oczu
pełnych łez

Maja Borowicz - Kres Ismeny (http://www.majaborowicz.com)
"Kres Ismeny", olej na płótnie, 50x70cm, NIEDOSTĘPNY

Modlitwa

uczyń mnie
nie naczyniem
do zbierania
a zawartością
co wypełni
treścią
jak woda
nie mnie
...
myśli spienione
kopytami tętniące
galopem
rozgoń na wolność
zostaw puste
pastwisko
trawą porośnięte
kiedy zanurzę
w nim twarz
znajdę
zapach ziemi
czekającej
na wiatr
co przyniesie
nasiona
zieleni
...
zdmuchnij mój umysł
jak zapaloną zapałkę
niech skruszy się popiołem
niech zakwitnę
ogrodem
...
proszę

Joanna- Sierko - Filipowska "Po burzy" - Rajski Ogród 
(www.joannasierkofilipowska.pl)

niedziela, 7 stycznia 2018

Odeszłam kiedyś

w cieniu światła
zamykam oczy
z daleka od siebie
bo wyszłam
na chwilę
nie zdążyłam nawet
zarzucić płaszcza
na bose stopy
pada
deszcz mgły
z twojego spojrzenia
niewidzącego
bo jesteś
jak ślepy
karmiąc się
mrzonkami
mówisz słowa
okrągłe
które
kaleczą
moje wnętrze
kantami
a przecież
już dawno
wystawiłam
twoje buty
za parapet
moich oczu
teraz
wyszłam z siebie
zostawiając
za sobą
brak adresu
zacieraniem
śladów
wrócę
kiedy wyjdziesz


Victor Bauer - Ocean Breeze XVI (http://www.victorbauer.com)


sobota, 6 stycznia 2018

Ciemne pióra skrzydeł

Składam się
z pół słów
z półnut
z pół snów.
Patrzę na dłonie
pełne
wczorajszego pyłu
znajduję wyraźnie
błędy
minionego czasu.
Nie uciekam
już nie...
Podnoszę głowę
i widzę jak niebo
kapie mi
kałużami deszczu
pod stopy
układając dywan.
Jak marszczy się
jego czoło
kiedy moje buty
rozchlapują je
poza obręb
zajmowanej powierzchni
chodnika.
Może piekło nie jest
za przewiny...
może dotkliwiej 
dotyka duszę
obojętność zaniechania...

Tomasz Alen Kopera - Reborn (http://alenkopera.com)