Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kroki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kroki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 sierpnia 2020

Bez amputacji (krok czwarty)

Patrzę na ciebie. Zauważam, choć bardzo chcesz zniknąć, ale nie jesteś przeźroczysta – widzę cię wyraźnie. Zebrałaś już martwe szczątki talerza z podłogi, a rozlany tusz tworzy czarne koleiny na twarzy. Zaściankowo pełna wiary w cudowność miłości znajdujesz ją powolnymi ruchami dłoni - rozmazujesz. Smak soli osiadł ci na ustach jak grudki skrzepłej krwi na nogach. Wiem, że chcesz zmyć z siebie brud. Nie da się – jest jak twój wstyd. Wrośnięty. Jak uległość siłą dziś zdobyta pomiędzy twoimi udami. Nie płacz. Będziesz żyć we mnie zawsze.

Jutro kolejnym odpustem zrobię mu śniadanie do pracy – przecież to mój wyśniony raj uświęcony małżeństwem.

Steve Hanks
https://gallerix.org/storeroom/1910072626/N/213681833/















Tekst konkursowy z portalu t3kstura.eu - drabble na temat "Poza sobą".

poniedziałek, 26 listopada 2018

Krok trzeci - nie słyszę, nie widzę, nie mówię

nie mów 
że jestem
jak głaz
bo milczę
nie mów
że mój brud
szkodzi ci
na oczy
niewygodą
bo uwiera
w środku
czystego dnia
nie nosisz blizn
wstydu
w sobie
udajesz że zło
nie istnieje
a za twoją ścianą
w mieszkaniu
bez okien
każdej nocy
nikt
zasłania kotarą
ocean strachu
przybity krzyżem
rękami najbliższymi

Mahnoor Shah
(https://pl.pinterest.com/pin/454933999856210583/)

poniedziałek, 3 września 2018

Krok drugi - bez oddechu

cisza
idzie po dywanie
przysuwa się
do mnie
nieobecnością
zmarzła bardzo
wtula zimne kostki
pod kołdrą
i czeka
na spełnienie 
marzeń
nie wie
że tu cofnął się czas
na zegarku przybitym 
godziną
wołania o pomoc
tu nie ma 
snów
istnieją tylko koszmary
brudu
nie do zmycia
wtulam się
w skrzydła
to nic 
że wyrwane
jednym ruchem
ostrza
żyję przecież

Tomasz Alen Kopera
(https://pl.pinterest.com/pin/508625351645101889/)
Breaking Free by Tomasz Alen Kopera

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Krok pierwszy - wstyd

Dziewczynko we mnie stłuczona patrzę ponad Twoje ramiona. Czerwieńsza czerwień Twojej sukienki trwa wciąż choć prana już tyle razy. Wciąż otwiera moje oczy przysypane ciszą milczenia. Niewydobyty głos zaszedł brudem tak mocno...
Odpowiedz mi kogo widzisz w lustrze każdego poranka dnia następnego?
Uklepana powierzchnia i pancerz. To zbyt mało...
Kobieto we mnie skrzywdzona widzisz moje ramiona. Puste niewiną. Nie wierzysz już w ślady jakie zostawiasz w kimkolwiek. Ale może właśnie Ty je odcisnęłaś we mnie na przyszłość tak mocno paznokciami Twoich dłoni.
Głosy tylu mówiące o sprawach o jakich nie mają pojęcia. Ale krzyczą... jakby zmienić coś miały poza własnym ich samopoczuciem.
W tej ciszy słów niewydobytych z Ciebie lub z Ciebie.
I nic nie umiera. Wciąż życie się toczy - Twoje we mnie.
Kolejny raz przesypuję popiół jakby to był piach jedynie upadłego czasu... co kamieniem jest...
Patrzę Ci w oczy. Z czułością.
Bez lęku.

Trudy Good
(https://pl.pinterest.com/pin/563442603355331259/)
Trudy Good